Wielbiciele zagadek i łamigłówek z pewnością będą ucieszeni kolejną do rozwiązania. Gdzie ukrył się kot? Użytkowniczka Twittera podzieliła się na swoim profilu zdjęciem mieszkania, na którym znajduje się ukryte zwierzę. Przypatrzcie się naprawdę dobrze. 95 proc. osób nie potrafi go odnaleźć.

Zagadki “gdzie ukrył się…?” są jednymi z najpopularniejszych i najbardziej lubianych przez internautów na całym świecie. Z tego też względu przedstawiamy wam kolejną, stworzoną przez jedną z użytkowniczek Twittera. Kobieta podzieliła się na swoim profilu zdjęciem mieszkania, na którym znajduje się ukryty kot. Mało kto potrafi go odnaleźć.

Gdzie ukrył się kot?

Oto zagadka z serii trudnych. Jak się okazuje, potrafi ją rozwiązać tylko 5 proc. osób, którym udało się odnaleźć na poniższym zdjęciu małego kotka (a rozwiązania podjęło się aż 80 tys. użytkowników Twittera!). Z pewnością nie pomaga fakt, że mieszkanie, które jest na nim ukazane, wypełniono meblami i dodatkami, które powodują, że ciężko jest się skupić i znaleźć ukrywające się tam zwierzę. Udało wam się je zlokalizować?

Mało kto potrafi go odnaleźć

Uwaga! Na zdjęciu znajduje się pewien haczyk, który mógł utrudnić wam poszukiwania kota. Na komodzie stoi bowiem ramka ze zdjęciem kotów, które nie są rozwiązaniem zagadki. Co więc jest? Jeżeli dobrze się przyjrzycie, w oknie, tuż za drzwiami, zobaczycie małego, białego kotka, spoglądającego w stronę osoby, która wykonywała to zdjęcie.

To właśnie on, kot Mochi, jest tym, czego poszukiwaliście! Udało wam się go odnaleźć?

– Uwielbiam to, że niektórzy “zgadli”, że ukryte koty to te na zdjęciu w ramce, zamiast rzeczywistego kota w oknie – żartowała w rozmowie z “Newsweekiem” właścicielka zdjęcia i kota Mochi.

A wam jak poszło? Podzielcie się swoim sukcesem (lub nie) w komentarzu. Pamiętajcie, trening czyni mistrza!