Podczas gdy w Rosji krążą pogłoski o zbliżającej się mobilizacji, córka ministra obrony tego kraju Ksenia Szojgu spędza czas za granicą. Razem z mężem wyjechała do Dubaju, gdzie płaci ponad 600 dolarów za noc w hotelu.Ksenia Szojgu, córka rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu, wyjechała na noworoczne wakacje do Dubaju. Zdjęcie z kobietą opublikował deputowany proputinowskiej partii Jedna Rosja – Denis Dołżenko.

Córka Szojgu w Dubaju

To właśnie ten polityk ujawnił lokalizację córki ministra obrony Federacji Rosyjskiej. Początkowo opublikował zdjęcie z Dubaju z poprawną lokalizacją, ale po fali krytyki napisał, że fotografia z córką Szojgu została zrobiona w… Wołogdzie.

Dziennikarze zwrócili uwagę, że polityk pozuje z Ksenią Szojgu na tle luksusowego sklepu Louis Féraud, którego nie ma w Rosji. Ustalili też, że córka rosyjskiego ministra obrony spędza czas w najbardziej luksusowym centrum handlowym w Dubaju obok Burdż Chalifa, najwyższego budynku na świecie.

Płaci 600 dolarów za noc

Doradca szefa ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko podkreśla, że córka wyjechała na wakacje wtedy, kiedy sam “Szojgu straszy atomowymi groźbami”. Dodał, że Ksenia Szojgu spędza urlop w hotelu, w którym jedna noc kosztuje 600 dolarów.

Pojechała tam z mężem, który ma odpowiedni wiek, ale nie został zmobilizowany – zauważył polityk.

Żyje w luksusach, wspiera wojnę

Od początku wojny media mówią o luksusach, w jakich żyje córka Szojgu. 31-letnia kobieta ma dom w stylu chińskiej pagody, wybudowany w prestiżowej miejscowości Barwicha pod Moskwą (posiadłość ma tam również Władimir Putin). Jej wartość w 2015 roku była szacowana na 18 milionów dolarów.

Ksenia przeważnie nie mówi o wojnie w Ukrainie, a jeśli już to robi, to za każdym razem podkreśla, że jej wiara w to, co mówi Kreml, jest niezachwiana. Inwazję na Ukrainę nazywa “środkiem ekstremalnym, oznaczającym, że nie było innego wyjścia”.

Nie wstydzę się, że jestem Rosjanką. Kocham swój kraj i kocham ludzi, gdziekolwiek mieszkają. Dziś cały ‘cywilizowany’ świat pokazał, że ma dla siebie własne standardy, a dla nas zupełnie inne – czytamy w jednym z jej wpisów w social mediach.