W Polsce sałatkę warzywną przygotowuje się na wiele sposobów – przepisy różnią się w zależności od regionu. Jest jednak jeden składnik, który sprawia, że ​​wielu gości natychmiast odrzuca to świąteczne danie.

Sałatka warzywna od dawna jest symbolem świątecznego stołu. Trudno wyobrazić sobie bez niej wigilijne śniadanie, rodzinny obiad czy jakąkolwiek ważną uroczystość. Znana restauratorka Magda Gessler jest jednak przekonana, że ​​większość Polaków popełnia ten sam błąd, który beznadziejnie psuje smak tego klasycznego dania.

Chociaż sałatka najczęściej kojarzy się ze świętami, często pojawia się również na urodzinach, imieninach i domówkach. Historycy twierdzą, że najwcześniejsze wersje tej potrawy pochodziły z Rosji, ale wyglądały zupełnie inaczej. Wśród składników znajdowały się język cielęcy, kapary, sałata i ogórki kiszone, a sos był tajemnicą, której przepis nie przetrwał do dziś. W drugiej połowie XX wieku sałatka stała się popularnym i niedrogim daniem restauracyjnym.

Jednak, zdaniem Magdy Gessler, to właśnie współczesna wersja często cierpi na poważne błędy kulinarne. Znany krytyk kulinarny Robert Makłowicz zgadza się z tym, wielokrotnie podkreślając, że nawet znane „tradycyjne” dania są zazwyczaj przygotowywane przez Polaków nieprawidłowo.

Składnik, którego nie powinno być w sałatce

Święta bez sałatki warzywnej zdarzają się rzadko. Jeśli jednak zostanie ona źle przygotowana, danie może pozostać nietknięte na stole. Głównym problemem, według Gessler, jest cebula.

Restauratorka wielokrotnie podkreślała w programie „Kuchenne Rewolucje”, że polska cebula jest zbyt ostra i agresywna w smaku. W rezultacie sałatka zaczyna pachnieć i smakować wyłącznie cebulą, całkowicie tracąc równowagę i delikatność.

Ziemniaki również zasługują na szczególną uwagę. Ich jakość i różnorodność znacznie różnią się w zależności od regionu. Gessler wskazuje ziemniaki śląskie jako najlepszy wybór do sałatki. Ponadto warzywa należy gotować w bulionie, a nie w osolonej wodzie – to wzmocni smak.

Równie ważne są jajka. Magda radzi unikać tzw. „białych” jajek, ponieważ są one gorsze w smaku i jakości. Z humorem nazywa idealną wersję „sałatką trzech elementów”, w której każdy składnik powinien być dopracowany.

Stosując się do tych zaleceń, nie skończysz z ciężkim majonezowym bałaganem, ale harmonijnym, eleganckim i prawdziwie tradycyjnym daniem – takim, które przywołuje smak dzieciństwa i jako pierwsze znika ze stołu.