Golfiści w amerykańskim stanie Georgia byli świadkami zaskakującego widoku, gdy ogromny aligator pojawił się tuż na polu golfowym.

Do zdarzenia doszło wieczorem podczas 17. dołka pola The Club w Savannah Harbor w Savannah. Jeden z golfistów, Ed Vance, zauważył dużego gada, o długości około 2,7 metra, spokojnie przemierzającego green. Natychmiast wyciągnął telefon i zaczął filmować incydent.

Nagranie pojawiło się później w mediach społecznościowych z podpisem: „To właśnie wydarzyło się na 17. dołku”.

Na nagraniu widać golfistów z zachwytem rozmawiających o niezwykłym gościu. Według Vance’a, najbardziej uderzył go odgłos kroków zwierzęcia.

„Kamera nie uchwyciła go w całości, ale każdemu krokowi towarzyszył głuchy, ciężki odgłos. Miałem wrażenie, jakby obok mnie szedł prawdziwy dinozaur” – powiedział lokalnym reporterom. Podczas gdy golfiści obserwowali, aligator spokojnie zbliżał się do stawu. W pewnym momencie usiadł przy maszcie flagowym, a jeden z golfistów przypomniał sobie, że zostawił kij w pobliżu wody. Mężczyzna szybko go podniósł i pospieszył na bezpieczną odległość.

Świadkowie nie mogli ukryć wzruszenia, nazywając gada prawdziwym potworem i podziwiając jego rozmiar.

Kilka sekund później aligator podniósł się i ruszył w stronę stawu, po czym zniknął w wodzie.

Według Vance’a zwierzę było całkowicie nieświadome obecności ludzi wokół.

„Wyglądało na to, że w ogóle się nami nie interesuje. Chciał po prostu wrócić do swojego stawu” – zauważył golfista.