Najnowszy odcinek audycji radiowej „El Gallo” stacji Radioacktiva zakończył się dla producenta „Mistrza” dość nieoczekiwanie. Kolejny przegrany zakład zakończył się karą, której nie sposób było uniknąć – musiał spędzić całą godzinę w specjalnym stożku ochronnym, takim, jakiego zazwyczaj używa się w przypadku psów po operacji.
16 lipca ponownie wyemitowano popularną grę „Jak głupi jesteśmy?”. Tym razem Kata, Lucho i Mistrz rywalizowali o zwycięstwo, odpowiadając na podchwytliwe pytania Pacho. Uczestnicy doskonale wiedzieli, że ten, kto dotrze ostatni, otrzyma dość nieprzyjemne zadanie.
I po raz kolejny Mistrz przegrał.
Tym razem organizatorzy przygotowali wyjątkowo zabawną karę. Producent musiał założyć ogromny „kołnierz wstydu” i spędzić w nim całą godzinę. Ale na tym gehenna się nie skończyła.
Lucho postanowił zabrać Mistrza na śniadanie. W ten sposób zwyczajne zakupy spożywcze przerodziły się w prawdziwe widowisko. Aby sytuacja była jeszcze zabawniejsza, do pachołka dołączono smycz – Champion dosłownie przemienił się w spacerowicza.
Na ulicach Bogoty przechodnie reagowali zaskoczeniem na widok niezwykłej pary. Niektórzy nie mogli powstrzymać się od uśmiechu, a niektórzy odważyli się nawet pogłaskać „niezwykłego zwierzaka”.
Po drodze Champion spotkał prawdziwe psy, które były wyraźnie zaintrygowane widokiem dziwnego mężczyzny w pachołku ochronnym. Sądząc po reakcjach otaczających go osób, spacer był równie niezapomniany, jak sama kara.
Dla słuchaczy Radioacktiva to z pewnością nie pierwszy zabawny incydent z udziałem Championa. Producent przegrał już wiele zakładów, a każda nowa kara jest bardziej oryginalna od poprzedniej. Jednak wyzwanie z 16 lipca z pewnością znalazło się wśród najzabawniejszych historii z „El Gallo”: przegrany gospodarz nie tylko założył „stożek wstydu”, ale wręcz nosił go na ulicach Bogoty, zmieniając zwykły poranny spacer w prawdziwe widowisko.